Nowoczesna pracownia fotografii i filmu

Modernizacja i doposażenie naszej szkolnej pracowni fotograficznej w nowy sprzęt usprawniło pracę i podniosło standardy edukacyjne młodzieży. Zwiększyło się również bezpieczeństwo pracy na planie zdjęciowym podczas prowadzonych lekcji dydaktycznych oraz wykorzystywania pracowni przez młodzież w celu realizacji potrzeb twórczych wpływających na samorozwój ucznia. Realizowane są zadnia wynikające z podstawy programowej przedmiotu Podstawy Fotografii i Filmu, a także wspierane są pozostałe pracownie przedmiotów artystycznych gdzie istnieje potrzeba zastosowania techniki fotograficzno-filmowej.

Celem było również dokumentowanie osiągnięć naszych uczniów czego przykładem skorzystania z nowo zakupionego sprzętu są wystawy autorskie, przeglądy semestralne.

Powstaje już kilka nowych realizacji, które zaistnieją niebawem w wielu konkursach, festiwalach organizowanych dla młodzieży szkół artystycznych. Doposażenie pracowni spowodowało większe zainteresowanie fotografią w szkole, stanowi inspirację i motywację do działania twórczego co daje ogromną satysfakcję i uzasadnia przeprowadzoną modernizację.

Drugim realizowanym celem, również ważnym jest nasze zaangażowanie w życie, wydarzenia związane ze społecznością lokalną. Dzięki nowemu sprzętowi do rejestracji filmów mogliśmy stworzyć reportaż z pokazu mody naszej stypendystki Pauliny Witczak oraz stworzyć film pt.” Na skraju” o projektantce. Umożliwiło to dotarcie do większej liczby mieszkańców naszego regionu. Pokaz cieszył się ogromnym zainteresowaniem ze względu na tematykę związaną trendami i sposobem kreowania mody przez młodych ludzi.

 

Kolejnym założonym celem jest kontynuacja współpracy ze szkołami i instytucjami. Wymienianie się doświadczeniami i umiejętnościami naszych uczniów na najlepszym poziomie technicznym i artystycznym. Przykładem tego jest wystawa fotografii „Młodzi zdolni”, to wspólny projekt z Zespołem Aktywności Zawodowej. Naszą rolą było wykonanie i korekcja graficzna fotografii portretowo-modowej. Do tego celu użyliśmy nowe zestawy komputerowe z oprogramowaniem.

Mamy dalszy zamiar rozszerzać aktywność udziału w wydarzeniach społeczno-kulturalnych na płaszczyźnie ogólnopolskiej i regionie. Podnosić standard nauczania w oparciu o nowe technologie.

 

Inspirująca wystawa Hanny Tarasiewicz, która tylko potwierdza, że młodzi ludzie są szczególnie wrażliwi, a taką wrażliwość należy pielęgnować i promować.

Zdjęcia Hanny to świetnie pokazany świat, który ją otacza. To nie są przypadkowe kadry, lecz konsekwentna i dojrzała dokumentacja zjawisk, zdarzeń i ludzi. Być może Hanna nadal poszukuje swojej fotograficznej drogi…krążąc gdzieś między dokumentem, uliczną fotografią, a syntetyczną zabawą z kontrastem.

Autorka pokazuje nam na wystawie dojrzałe portrety, oddające odbiorcy to co najcenniejsze – emocje. I mimo, że możemy nie znać osobiście pokazanych na zdjęciach osób, to dajemy się autorce wciągnąć w świat, który nam przedstawia.

W swoich niejako reportażowych czy może trochę tzw. “streetowych” ujęciach, widać coś zdecydowanie z H.C.Bressona czy Tomaszewskiego. To właściwie uchwycone momenty, dzięki którym zdjęcia są tak bardzo wymowne w swojej treści. Hanna nie tylko zatrzymuje w nich to co istotne. Równie sprawnie posługuje się ruchomym obrazem w swoich krótkich, autorskich i bardzo plastycznych etiudach. Pięknie potrafi bawić się kadrem.

Urzekły mnie “jej” architektoniczne detale. Wyciągnięte jakby z amerykańskiego modernizmu Juliusa Shulmana udowadniają, że Hanna wnikliwie potrafi obserwować, by zatrzymywać swoim aparatem grę świateł, struktur czy pojawiających się rytmów.

To nie są kolorowe zdjęcia, konwersowane później odpowiednim programem do czerni i bieli. Już na samym początku autorka wybiera medium, z którego świadomie korzysta i robi to doskonale.

Można by napisać jeszcze wiele słów, ukierunkowując tym samym odbiorcę, wyjaśniając co poszczególne zdjęcia pokazują, czy być może “szufladkując” jej tętniącą pasję. Jednak nie oddadzą one w pełni tego, co każdy z nas dostrzeże w jej kadrach…przez pryzmat swoich przemyśleń, doświadczeń i posiadanej wiedzy. Fotografie Tarasiewicz to opowieść o jej podróżach, otwartym umyśle i aparacie, który w jej rękach jest bardzo mocnym narzędziem przekazu zaobserwowanych treści.

Ponieważ to jej pierwsza autorska wystawa fotografii, liczę, że wkrótce zobaczę kolejne kadry, na jeszcze większej wystawie. Gratuluję.

Tekst: Marcin Grabia