Zaproszenie na wirtualny wernisaż wystawy Joanny Trzcińskiej, pt. “OBRAZ!”

Miło nam poinformować i jednocześnie zaprosić wszystkie osoby odwiedzające nasz fanpage na wirtualny wernisaż wystawy Joanny Trzcińskiej, pt. “OBRAZ!”

Wernisaż odbędzie się 6 października 2020 o godz. 18:00 na profilu Stowarzyszenia Międzynarodowe Triennale Grafiki, a w wydarzeniu pojawi się link do oprowadzania kuratorskiego po wystawie.

Wystawa czynna jest także stacjonarnie w terminie: 7.10 – 30.10.2020 od poniedziałku do piątku w godz. 10:00-15:30

W Galerii obowiązuje limit osób, a maseczki są obowiązkowe.
Miejsce wystawy: MCSG, Rynek Główny 29, p. 2, Kraków

Poniżej komentarz Artystki i link do wydarzenia:

https://www.facebook.com/events/330997224642846/

Komentarz Joanny Trzcińskiej:

“Prace, które tworzą cykl Obraz powstały w wyniku specyficznego procesu twórczego. Nie był to z góry zaplanowany projekt czy zamierzona transgresja. Sam proces był prosty: najpierw coś powstało, a następnie zostało zobaczone. Od zawsze interesował mnie drzeworyt – klasyczny, biało-czarny, siermiężny. Podobała mi się prostota tego warsztatu. Jest to technika mieszcząca się w zakresie moich jednostkowych możliwości, którą mogłam stosować sama, bez zatrudniania zespołu ludzi i specjalistycznej maszynerii. Nawet duże formaty byłam w stanie drukować w pojedynkę. Pracę z wielkogabarytową formą zaczynałam od linorytów, by następnie skierować swoje twórcze zainteresowania w stronę drzeworytu. Ze względu na niestandardowy rozmiar moich prac i wynikające z niego trudności z dostępem do naturalnego, niepoddanego wcześniejszej obróbce surowca, do cięcia używałam sklejki. I tu nastąpiło odkrycie – okazało się, że poszczególne warstwy drewna, z których jest złożona, jak również łączący je klej mają swój własny, unikatowy kolor. Pracując dłutami odsłaniałam te ukryte na pierwszy rzut oka palety barw.
W ten sposób usankcjonowałam dla siebie matrycę jako końcowy efekt, cel procesu twórczego.
Długo miałam kłopot z odpowiedzią na pytanie, jaką technikę stosuję, co to właściwie jest? Na początku nie miało to dla mnie większego znaczenia. Odpowiadałam, że pracuję na styku różnych mediów. Jednak z czasem zaczęłam poszukiwać jednego wspólnego określenia dla moich prac. Ostatecznie uznałam, że to właśnie termin „obraz” obejmuje je wszystkie, zarówno wcześniejsze jak i późniejsze realizacje (jednocześnie zasadniczo odróżniając je od tych wszystkich działań, które zalicza się do sztuk wizualnych, a obrazem nie są). Było to dla mnie istotne, gdyż interesuje mnie klasyczne znaczenie terminu „obraz”, a w swej twórczości nie odczuwam potrzeby wykraczania poza jego ramy. Ograniczam środki wyrazu. Im mniej tym łatwiej. Im mniej tym trudniej.
Tematem, który interesował mnie od zawsze jest figura. Wcześniej postać była dla mnie niejako pretekstem do zapisu światła i przestrzeni. Jej płeć była mi obojętna. Obecnie figura jest nachalna, nic nie udaje, za niczym się nie chowa, jest wyraźna, oczywista i jednoznaczna. Jest mężczyzną. Taka ekspresja jest dla mnie tu i teraz właściwa”.

MG